Jak opuściłam swoją strefę komfortu? "Takie momenty pozwalają uwierzyć w to, że to my kierujemy swoim życiem, a nie ono nami"

https://www.instagram.com/sara_haj/?hl=en

https://www.instagram.com/sara_haj/?hl=en (https://www.instagram.com/sara_haj/?hl=en)

Marka Reebok, w ramach kampanii Be More Human, postanowiła zorganizować konkurs na najlepszą historię, pokazującą wyjście z własnej strefy komfortu. Wybraliśmy te najbardziej inspirujące.

"W ramach konkursu, organizowanego przez portal myfitness.pl i markę Reebok, postanowiłam podzielić się z Wami historią o tym jak opuściłam swoją strefę komfortu. Zrobiłam to właściwie dwukrotnie i nie wiem, który raz kosztował mnie więcej wysiłku. 25 lipca 2015 roku podjęłam decyzję, że przebiegnę swój pierwszy półmaraton Na przygotowania miałam równe dwa tygodnie. Nigdy wcześniej nie przebiegłam więcej niż 12 kilometrów. 8 sierpnia przyszło mi zmierzyć się nie tylko z 21-kilometrową trasą, ale też z najcieplejszym dniem tamtego roku. Tak! 8 sierpnia figuruje w statystykach jako najgorętszy dzień w 2015! Rodzice namawiali mnie żebym dała sobie spokój, znajomi i przyjaciele przekonywali, że nawet jeśli zrezygnuje to i tak będą mnie dalej kochać, ale ja nie potrafiłam sobie darować. Po kilku kilometrach byłam bardziej przerażona niż zmęczona. Co chwilę ktoś tracił przytomność, ludzie potykali się o własne nogi, też byłam zmuszona sobie odpuścić i ukończyłam bieg z czasem o 25 minut gorszym niż zakładałam.

Drugi raz, kiedy opuściłam swoją strefę komfortu, miał miejsce rok temu w lutym, kolega namówił mnie na bieg nad Morskie Oko i z powrotem. Łącznie przebiegliśmy 18 kilometrów, mając śniegu po kostki. Dodatkowo, zadania nie ułatwiały nam mróz i obtarte nogi.

Za jednym i drugim razem myślałam o tym, jak bardzo będę z siebie dumna, jeśli dotrwam do końca. Zastanawiacie się pewnie dlaczego to robiłam, skoro sprawiłam sobie przy tym tyle bólu. Właśnie dlatego, że takie momenty udowadniają nam, że możemy więcej niż nam się wydaje, pozwalają uwierzyć w siebie i w to, że to my kierujemy swoim życiem, a nie ono nami. Wystarczy, że na chwilę opuścimy naszą bezpieczną strefę komfortu! Zastanawiam się z czym przyjdzie mi się zmierzyć następnym razem iii...nie mogę się doczekać!"

https://www.instagram.com/sara_haj/?hl=enhttps://www.instagram.com/sara_haj/?hl=en https://www.instagram.com/sara_haj/?hl=en

 

Zobacz także
  • Włączyłam do swojej diety pyłek kwiatowy Włączyłam do swojej diety pyłek kwiatowy. Jakie zauważyłam efekty?
  • SANDBAG ten nietypowy przyrząd zastąpi ci ciężary SANDBAG nietypowy przyrząd do ćwiczeń zamiast zwykłej sztangi
  • Anna Kalczyńska Anna Kalczyńska chwali się wysportowanymi nogami. Fanka oburzona: takie publiczne obnażanie się nie pasuje matce trójki dzieci
Skomentuj:
Jak opuściłam swoją strefę komfortu? "Takie momenty pozwalają uwierzyć w to, że to my kierujemy swoim życiem, a nie ono nami"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

STRÓJ NA FITNESS