Tomasz Oświeciński, znany z "Pitbulla" i "Botoksu", zdradza swój sekret motywacji do treningów!

Tomasz Oświeciński, trener personalny i aktor, znany z filmów "Pitbull" i "Botoks" Patryka Vegi, w grudniu zadebiutuje na gali KSW. Od kilku miesięcy ostro trenuje do nowego wyzwania. Zobaczcie, w jakiej jest formie.

Oświeciński ma 44 lata. Ogromną popularność zdobył dzięki występom w filmach Patryka Vegi: "Pitbull". W najnowszej produkcji "Botoks", która od kilku dni wyświetlana jest w kinach również gra jedną z głównych ról.

Wcześniej pracował, jako trener personalny, z którym ćwiczyły gwiazdy polskiego show-biznesu. W grudniu czeka go nowe wyzwanie. Zadebiutuje na gali KSW, a jego rywalem prawdopodobnie będzie Popek.

Oświeciński był gościem Damiana Bąbola w najnowszym odcinku "Wysportowanych" opowiedział o swoich przygotowaniach do niezwykle wymagającego wyzwania.

Przez 27 lat trenowałem sporty siłowe. To była harówka. Ale po dwóch tygodniach, miesiącu trenowania MMA, uświadomiłem sobie, że dopiero teraz wykonuję prawdziwą robotę. Czasami, żeby podnieść się z łóżka potrzebowałem pięciu minut i tabletki przeciwbólowej. Teraz jest lepiej, ale codziennie mam zakwasy, coś tam strzyka i boli. W szatni jak rozmawiam z chłopakami, to ciągle słyszę, że tego boli noga, ręka, ten ma naciągnięte mięśnie pleców. W tym sporcie to normalka.

Tomasz Oświeciński i Damian Bąbol (z lewej), dziennikarz Sport.plTomasz Oświeciński i Damian Bąbol (z lewej), dziennikarz Sport.pl Sport.pl

Oświeciński to klasyczny zawodnik wagi ciężkiej - 107 kg.

Całe życie trzymam dietę. Na bieżąco liczę kalorie, tłuszcze, węglowodany, białko. Nie ma innej drogi, jeśli chcę być w dobrej formie. Niestety, jedyną moją słabością są słodycze. Jestem strasznym łasuchem, ale wiem, jak z tym walczyć. Nie mogę mieć ich w domu. Jest zakaz przynoszenia słodyczy. Zyskała na tym moja ośmioletnia córka, której słodyczy nigdy nie kupowałem i teraz za nimi nie przepada. Nadwaga jej nie grozi.

Po zakończeniu treningu "Strachu" zaprezentował również taneczne umiejętności. Musimy przyznać, że jesteśmy pod wrażeniem.

A jeszcze parę lat temu wyglądał tak:

Tomasz OświecińskiTomasz Oświeciński Tomasz Oświeciński