Jak wygląda dzień biegacza? Tak spędza czas, godzina po godzinie, Agnieszka Kwiatkowska ambasadorka myfitness.pl

Dzień biegacza jest bardzo uporządkowany, zwłaszcza jeśli trenujesz z konkretnym planem treningowym. Przygotowania do maratonu wymagają ogromnej samodyscypliny i determinacji. Jeśli masz konkretny cel, nie ma czasu na wymówki.
Jak wygląda dzień biegacza? Jak wygląda dzień biegacza? NaDystansie.pl

Poranny trening

Tu nic nie dzieje się przez przypadek, każdy wynik i nowy rekord trzeba po prostu wypracować

6:00 Pobudka. Nie ma czasu na "nie chce mi się..." albo "jeszcze 5 minut.." Jeśli nie wyjdę z domu na czas, cały dzień posypie się jak domino.

6:10 Jestem już po porannej toalecie. Piję szklankę wody, jem pół banana. Na nic więcej nie ma czasu, a ja lubię biegać z lekkim brzuchem.

6:15 Wychodzę z domu, ruszam na trening. Mam to szczęście, że mogę pobiegać nad Wisłą, bliżej natury z dala od zgiełku. Czekam na sygnał GPS i ruszam! Dziś spokojne wybieganie, więc biegnę przed siebie, ale kontroluję tętno i tempo w jakim biegnę. Wszystko według planu.

Jak wygląda dzień biegacza? Jak wygląda dzień biegacza? NaDystansie.pl

Udany początek dnia

7:35 Piętnasteczka zrobiona! Brzmi niewinnie? Wielu biegaczy zdrabnia dystans jaki ma do pokonania, wtedy chyba jest łatwiej, wydaje się mniej. Wyszło 15 km w tempie 5:20 min./km Na zakończenie czas na lekkie pobudzenie nóg czyli "odmulenie". W tym celu biegam krótkie, ale bardzo dynamiczne przebieżki. Zwykle 10 x 100 m z przerwą w truchcie.

Na koniec, obowiązkowo 10-15 minut gimnastyki.

Jak wygląda dzień biegacza? Jak wygląda dzień biegacza? NaDystansie.pl

A po bieganiu...

Po drodze wpadam do piekarni, nawet nie muszę mówić co chcę. Słabość do croissantów usprawiedliwiam solidnie wykonanym treningiem.

8:00 Jestem już po treningu, biorę szybką kąpiel, z zimnym prysznicem na nogi. Po treningu lubię zjeść śniadanie na słodko. Jaglanka z dodatkiem orzechów i twarogu, albo wspomniany croissant/tost, twaróg, miód i małe espresso. Nic więcej mi nie trzeba.

Jak wygląda dzień biegacza? Jak wygląda dzień biegacza? NaDystansie.pl

Czas zacząć dzień

9:30 - 10:00 melduję się w pracy. Jestem redaktorką i zajmuje się pisaniem o sporcie. Piszę głównie o bieganiu. A w wolnej chwili prowadzę bloga. Bieganie to całe moje życie. 

13:30 lunch

Przykładowo:

Składniki: filet z łososia, nasiona sezamu. Do tego marynata: sos sojowy, sok z limonki, imbir, czosnek, miód oraz slasa: mango, awokado, kukurydza z puszki, papryczka chilli, rucola, olej sezamowy, sok z limonki

Przygotowanie: Wszystkie składniki marynaty mieszamy ze sobą. Imbir i czosnek zetrzeć na tarce. Łososia zamarynować przez ok. 1 godz. Grillować w piekarniku 230 st., przez 5' następnie posypać sezamem i wstawić do piekarnika jeszcze na ok. 2'. Awokado, mango pokroić w kostkę, papryczkę posiekać na krążki, wymieszać wszystkie składniki. Łososia podawać z salsą.

Jak wygląda dzień biegacza? Jak wygląda dzień biegacza? NaDystansie.pl

Po pracy czas na relaks

18:00 Wizyta na basenie. Pływanie przede wszystkim mnie odpręża, jest też bardzo dobrym sposobem na wzmocnienie mięśni rąk, brzucha i grzbietu. To bardzo dobry trening uzupełniający dla biegacza, który nie obciąża stawów, a jednocześnie zwiększa pojemność płuc.

Swoja przygodę z pływaniem zaczęłam dość późno. Dwa lata temu zaczęłam naukę od podstaw, dziś już zupełnie samodzielnie, całkiem nieźle, pływam kraulem.

20:00 Wracam do domu, przygotowuję posiłek na kolejny dzień. Rzadko jadam na mieście. Moje posiłki są zazwyczaj lekkostrawne i pełnowartościowe. Nie żałuję sobie dużej ilości warzyw i owoców.

Jak wygląda dzień biegacza? Jak wygląda dzień biegacza? NaDystansie.pl

Wieczory

21:30 Gimnastyka, rolowanie lub ćwiczenia wzmacniające. Bieganie to nie tylko kilometry. Trzeba zadbać o mocny core i ogólną sprawność. Bez tego trudno mówić o progresie i prawidłowej technice biegu. Na tego typu trening poświęcam zazwyczaj maksymalnie 30-40 minut. To dobry czas na połączenie ćwiczeń przy ulubionym serialu.

22:30 Czas na zasłużony odpoczynek. Każdy dzień jest u mnie bardzo intensywny, dlatego dużą uwagę przykładam do regeneracji. Staram się, poświęcić na sen co najmniej 7 godzin.

Więcej o:
Komentarze (16)
Jak wygląda dzień biegacza? Tak spędza czas, godzina po godzinie, Agnieszka Kwiatkowska ambasadorka myfitness.pl
Zaloguj się
  • Sambor Samborzasty

    Oceniono 4 razy 4

    "Piszę głównie o bieganiu. A w wolnej chwili prowadzę bloga. Bieganie to całe moje zycie"
    obraz umyslowego ubostwa

  • kloceklego

    Oceniono 4 razy 4

    czy poza promowaniem "ambasadorek" ten serwis zajmuje się czymś innym?

  • matts06

    Oceniono 4 razy 4

    Moda na taki "zdrowy tryb życia" to jest jak widać powyżej choroba. Nie mam nic przeciwko uprawianiu sportów (sam uprawiam), zdrowemu odżywianiu (sam się staram) itd., ale są pewne granice po przekroczeniu których wszystko staje się nałogiem i zaczyna być przegięciem. Tak jest w tym tekście powyżej i u wielu, wielu ludzi. Amatorsko uprawiają sport, ale co chwila jakieś zawody, super sprzęty, dieta, walka by poprawić życiówkę o 5minut, choć tak naprawdę ta życiówka i tak jest tak słaba, że nikogo to specjalnie nie obchodzi. Ale nieeee... jak to się mówi? Dla własnej satysfakcji, dla pokonania swoich słabości :)
    Wszystko trzeba robić z głową i umiarem, niestety w obecnych czasach ludzie jak stado baranów podążają za różnymi modami i często umiar tracą.

  • bhuzdur

    Oceniono 6 razy 4

    Po ch...j sie tak meczyc?

  • 0_o

    Oceniono 3 razy 3

    Zawsze jak otwieram Pani artykuly to mi dziecko placze. Dlaczego tak jest?

  • kwiatpatologii

    Oceniono 7 razy 3

    Aha,super. Praca + ćwiczenia. Kolejny mięśniomózg.

  • wagadudu

    Oceniono 2 razy 2

    Bez GPS by nie trafiła do domu. Tężyzna fizyczna rzadko idzie w parze z inteligencją.

  • nigdywiecejslajdow

    Oceniono 2 razy 2

    A jak już się zdecyduje to o której kupe mogę zrobic?

  • anka401

    Oceniono 2 razy 2

    Też funkcjonowałam na tej zasadzie, przez 3 lata. Potem wymieniłam sport na mężczyznę. Nie jestem już tak sprawna ani wysmuklona, czego trochę żałuję. Uznałam jednak, że nic nie może trwać wiecznie, a obecny sposób spędzania czasu też mi odpowiada. Po prostu zmieniły się priorytety.
    Gratuluję formy, samozaparcia i figury, ale życzę przynajmniej częściowej wymiany tych plusów uprawiania sportu na coś bardziej żywego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX