Pole dance, czyli odczarujmy rurkę!

Tancerze Pole Dance już od dłuższego czasu walczą z wizerunkiem rurki, jako atrybutem striptizerek z nocnych klubów. Być może rodzi nam się nowa dyscyplina olimpijska, ale większość osób w Polsce wcale nie kojarzy jej z ciężką i ekstremalnie trudną akrobatyką sportową. Czy możemy to wreszcie zmienić? Tego nie wiem, ale jednego jestem pewna - trzeba próbować! Tancerki Pole Dance - i te uczące się i te trenujące innych, opowiadają czym dla nich jest taniec na rurze!
Odczarować Rurkę Odczarować Rurkę Odczarować Rurkę

To nie taniec w klubie dla panów!

Taniec na rurze. Jak to się robi?

Kilka słów od autora:

Kiedy parę dni temu usłyszałam od przyjaciela, że dziennikarz nie powinien się afiszować z tym, że trenuje taniec na rurze, bo nie wypada, bo traci wiarygodność, bo "co ludzie pomyślą"... Wtedy wiedziałam już, że trzeba o tym napisać, a temat poruszyć z nieco innej strony. To nie miała być wycieczka osobista, jestem jednak głęboko przekonana, że osób które nie rozumieją czym jest Pole Dance jest więcej bo, gdy prawnik, lekarz, specjalista od marketingu lub budowlaniec gra w tenisa, uprawia regularnie jogging, interesuje się sztukami walki lub tańczy (bezpiecznie... powiedzmy sobie salsę) - to jest postrzegany jako osoba jeszcze bardziej atrakcyjna i przede wszystkim interesująca, bo poza pracą ma swoje własne hobby, jest aktywna i dba o swoje ciało. W momencie, gdy sportowym narzędziem użytkowym staje się rura, sytuacja dramatycznie się zmienia. Jeśli ktoś o Pole Dance nie słyszał lub nie miał z tą dyscypliną nic wspólnego, słysząc słowo rurka popada w lekką konsternację (tak właśnie było z właścicielką wynajmowanego przeze mnie mieszkania. Nieźle musiałam się nagadać, żeby wytłumaczyć, że ja nie z "tych"), a potem pojawia się uśmiech zmieszania, bo w głowie już widzi tancerkę zrzucającą z siebie ubranie. Wybaczcie, że piszę w tak osobistym tonie, ale tak właśnie postanowiłam podejść do tematu w tym przypadku.

Z jednej strony zupełnie zrozumiałe jest to, że Pole Dance w Polsce dopiero raczkuje, ale - biorąc pod uwagę stosunkowo niedługi czas jego funkcjonowania - znalazł zadziwiająco dużo zwolenników. Mamy też kilka osób, których nazwiska znane są w coraz szerszych kręgach na całym świecie. Innymi słowy: mamy z czego być dumni!

Tyle na wstępie, artykuł nie jest przecież o mnie. Aby w sposób bardziej przejrzysty i dobitny wyjaśnić, czym naprawdę jest Pole Dance, poprosiłam o pomoc tancerki, kursantki i prawdziwe miłośniczki tej jakże trudnej akrobatyki sportowej. Nikt lepiej niż one nie wytłumaczy, o co w tym wszystkim chodzi! I choć każda z nich w inny sposób postrzega taniec na rurze, wspólnym mianownikiem jest ogromna pasja i jednogłośna opinia, że Pole dance to nie Lap Dance!

Anna Stępczyńska - Odczarować rurkę Anna Stępczyńska - Odczarować rurkę Anna Stępczyńska

Anna Stępczyńska, 29lat - asystent prezesa w firmie deweloperskiej. Pole Dance trenuje od sierpnia 2011 roku.

Słyszałam wcześniej o tańcu na rurze, ale zdecydowanie kojarzył mi się jedynie z klubami nocnymi i mocno roznegliżowanymi paniami, kiedy jednak usłyszałam o zawodach pomyślałam sobie, że to nie może przecież polegać na przysłowiowym "kręceniu zadnią częścią ciała" - to musi być coś więcej. Wtedy zaczęłam intensywne poszukiwania. Wpadłam w internecie na filmiki Jenyne Butterfly. Zauroczyłam się jej wdziękiem i gracją. Przypominała ludzkie stworzenie, które fruwa wokół metalowego, obłego i śliskiego przecież przedmiotu.....Niemożliwe pomyślałam!! I od tego wszystko się zaczęło.

Dlaczego Pole Dance? 

Bo wydał mi się początkowo niemożliwy! Bardzo lubię wyzwania więc spróbowałam. Mimo, że mówi się o nim jak o tańcu, ja traktuję go w kategoriach sportu - regularnie uprawiany wyśmienicie działa na kształtowanie sylwetki, wzmacnia i rozciąga ciało, a przy okazji wyrabia wdzięk i grację. Jest dla mnie doskonalą odskocznią od tego, co dzieje się wokół mnie na co dzień. Stateczna żona, wzorowy pracownik korporacji... Żartuję, ale chcę powiedzieć, że to nie jest tak że nikt "normalny" nie może się tym zajmować. To najlepsze hobby jakie miałam w życiu. Nie zamienię go na nic innego.

Pole Dance to nie Lap Dance

Jak dla mnie jest jedna podstawowa różnica między Pole Dance jaki my - trenujące go dziewczyny znamy, a jaki stereotypowo kojarzony jest z klubami ze striptizem. My tańczymy na rurze, a w klubach go go - tańczą przede wszystkim przy rurze. Treningi to niezła orka:  rozgrzewka, rozciąganie, potem powtarzanie w kółko poszczególnych elementów - aż wyjdzie poprawnie, a na końcu szlifowanie szczegółów: ręce, proste plecy, wciągnięty brzuch, obciągnięte palce. Przy końcowym efektcie wszystko jest ważne. Oczywiście nie kończy się to na godzinnym treningu na sali. Trenuję 5x w tygodniu pn-pt, sporadycznie też w sobotę. Oprócz tego siłownia i wzmacnianie mięśni, bo żeby wspiąć się na samą górę,  trzeba mieć mocne ręce i plecy. To chyba jeden z niewielu sportów, w którym podczas treningów pracuje w zasadzie każdy mięsień.

Idol

Jenyne Butterfly - prekursorka Pole Dance. Jest zwiewna, ma grację baletnicy i w jej wykonaniu każdy nawet najtrudniejszy element wydaje się banalny. Tak jakby wykonywała to bez żadnego wysiłku. Jest piękna w tym co robi...

Szkoła

Mniej istotne jest miejsce, a bardziej trener do którego ma się zaufanie i wiarę w to, że to co mówi jest prawdą i że wie co mówi. Ja trenuję w Akademii Isadory w Warszawie.

Monika Nowak - Odczarować rurkę Monika Nowak - Odczarować rurkę Monika Nowak

Monika Nowak, 22 lata - studentka Elektroniki na Wojskowej Akademii Technicznej im. Jarosława Dąbrowskiego

Pierwszy raz o Pole Dance usłyszałam rok temu w wakacje. Od razu zaczęłam szukać informacji, gdzie można trenować i co to w ogóle jest. Bardzo spodobało mi się to połączenie fitnessu z akrobatyką, no i stanowiło niezłe wyzwanie. Z opisów, które czytałam wynikało, że może i wymaga to dużo wysiłku, ale daje też ogromną satysfakcję.


Dziś uważam, że to najlepsza dyscyplina, jaką trenowałam. Nie zamieniłabym tego na nic innego. Na treningu nie myślę o niczym, skupiam się tylko na tym, co mam do zrobienia. Dzięki temu zapominam o całym swoim świecie. Sprawia mi to ogromną radość.



Nadzieje na przyszłość

Chciałabym dalej trenować i uczyć się nowych figur. Może w przyszłości będę mogła przekazać komuś swoją wiedzę.

Pole Dance to nie Lap Dance

Pole dance wymaga ogromnej siły i determinacji w dążeniu do wyznaczonego przez siebie celu. Przez większość ludzi kojarzony jako taniec w klubach go go, gdzie dziewczyny tylko i wyłącznie tańczą przy rurze, a nie na niej. To dwie różne rzeczy!

Trening

Trening rozpoczyna się od intensywnej rozgrzewki trwającej ok. 10-15 minut. Rozciągamy się i rozgrzewamy wszystkie mięśnie, robimy brzuszki, żeby w późniejszej części przy trudniejszych figurach nie naderwać sobie ścięgna, przyczepu mięśnia, ani nie nabawić innej kontuzji. Po rozgrzewce dogrzewamy się, ale już na rurkach, robiąc podstawowe figury. W połowie treningu przechodzimy do nauki nowych figur lub uczymy się fajnej choreografii.
Regularnie ćwiczę dwa razy w tygodniu i są to treningi Pole Dance. Od niedawna mam rurkę w domu, więc teraz w zależności od tego kiedy mam czas i ochotę, mogę poćwiczyć bardziej prywatnie.

Idol

Moją idolką jest Jenyne Butterfly. Jest niesamowita w tym co robi. Chciałabym kiedyś posiąść jej umiejętności.



Szkoła

Trenuje w OH LALA. To bardzo fajna szkoła i ma niesamowitych instruktorów, cierpliwych i bardzo pomocnych.

Monika Nowak - Pole Dance
Monika Nowak - Pole Dance

Odczarować rurkę - Aneta Babkiewicz Odczarować rurkę - Aneta Babkiewicz Aneta Babkiewicz

Aneta Babkiewicz, 26 lat, handlowiec

Pierwszy raz o Pole Dance usłyszałam z telewizji. Instruktorki z jednej Warszawskiej szkoły tańca udzielały wywiadu w kobiecym programie.
Poczytałam w internecie, o co tak naprawdę chodzi w tym sporcie, obejrzałam kilka filmików i stwierdziłam, że to jest właśnie to, czego szukam. Czyli akrobatyka i taniec w jednym.

Co do skojarzeń, to nawet przez chwilę nie przyszły mi do głowy jakieś negatywne myśli. Oglądając filmy ze zmaganiami tancerek, z podziwem patrzyłam z jaką lekkością wykonują swoje układy i do tego wyglądają w tym pięknie.

Decyzja o Pole Dance

Ruch jest dla mnie bardzo ważny. Próbowałam fitnessu, ale to nie wystarczyło. Czułam niedosyt. Okazało się, że Pole Dance jest tym, czego potrzebowałam. Na treningu pracują wszystkie mięśnie, nie ćwiczysz ciągle tego samego, cały czas się rozwijasz i bardzo się uzależniasz.
Dla mnie to nie tylko sport, czy taniec. To pasja. Ogromną frajdę sprawia mi zgłębianie techniki, doskonalanie tego co już potrafię, oraz poznawanie nowych trików. Cały czas staram się podnosić sobie poprzeczkę i kiedy uda mi się zrobić coś, co kiedyś wydawało się nieosiągalne jestem z siebie bardzo dumna.

Nadzieje na przyszłość

Na chwilę obecną mam w planach jak najwięcej się szkolić. Nie ukrywam, że chciałabym zrobić papiery instruktorskie, a z czasem może nawet otworzyć jakieś swoje małe studio tańca.



Pole Dance to nie Lap Dance

Taniec na rurze większości kojarzy się z erotyką i niestety wiele osób słysząc rura - myśli o jednym. Jednak Pole Dance to zupełnie co innego. To przepiękna dyscyplina sportowa, w której taniec łączy się z trudnymi figurami akrobatycznymi, a jeśli przy okazji wygląda to zmysłowo - to tylko wielki plus. Pole dance nie jest ocieraniem się o kawałek metalowej rury. To taniec wymagający dobrej koordynacji ruchowej i sprawności fizycznej.

Trening

Na treningi do szkoły tańca chodzę dwa, trzy razy w tygodniu. Tak mnie to wciągnęło, że rura zagościła w moim domu. Na daną chwilę nic więcej nie ćwiczę, ale cały czas myślę o jakiś dodatkowych zajęciach tanecznych.


Idol

Anastasia Skukhtorova.



Szkoła

Akademia Tańca i Teatru im. Isadory Duncan w Warszawie.

Odczarować rurkę - Aneta Babkiewicz
Odczarować rurkę - Aneta Babkiewicz



Karolina Świetlaga - Domańska Karolina Świetlaga - Domańska Karolina Świetlaga - Domańska

Karolina Domańska - instruktorka Pole Dance w szkole OH LALA w Warszawie

Moja przygoda z tańcem rozpoczęła się w dzieciństwie. Od tamtego czasu zaczęła się moja edukacja taneczna obejmująca taniec towarzyski, nowoczesny, akrobatykę. Następnie  pojawiły się kierunki tańca współczesnego, klasyki i jazzu oraz ukończenia instruktorskiego kursu kwalifikacyjnego o kierunku jazz. Zanim pojawił się Pole Dance uczestniczyłam z wielu warsztatach tanecznych. Od 2 lat jednak niemal cała moja uwaga skupia się wokół Pole Dance, który otworzył niesamowity wachlarz możliwości dalszego rozwoju tanecznego.

Zaraziła mnie moja przyjaciółka Kasia Kordzińska - obecnie właścicielka warszawskiej szkoły tańca OH LALA. Była jedną z pierwszych osób w Polsce, która wprowadziła Pole Dance do szkół tańca - szkoląc się w Londynie, a następnie prowadząc zajęcia. Razem z Martą Majchrzak postanowiły otworzyć swoją szkołę i tak rozpoczęła się również moja przygoda instruktorki. Nowy styl mnie zaintrygował. Chciałam poznać go lepiej.

Pole Dance to...

Wyzwanie, ciągła nauka, doskonalenie figury i rzeźby ciała, to walka z własnymi słabościami, to afirmacja kobiecej siły a także seksapilu - wszystko to można znaleźć w rurce - pospolicie kojarzonej z night clubem. Oczywiście można uczyć tańca na rurce w rozmaity sposób dodając elementy powszechnie znane z klubów nocnych. W naszej szkole jednak - stawiamy na naukę elementów wykonywanych na rurce, czyli określonych pozycji ciała. Oczywiście zajęcia mają także charakter taneczny, ale nie ma on nic wspólnego z charakterem tańca night klubowego. W choreografiach stawiamy na kobiecość, seksapil ale do stylu stricte erotycznego nam daleko.

Szkolenia

Uczę Pole Dance od 1,5 roku -  i cały czas rozwijam swoje umiejętności na warsztatach i szkoleniach. Kurs instruktorski trwał 2 miesiące - aby poznać podstawy i metodykę nauczania. Moją pierwszą instruktorka była Katarzyna Kordzińska, potem szkoliłam się u obecnej mistrzyni świata Alesii Vazmitsel, Jenyne Butterfly oraz Jamilli Deville. - największych gwiazd światowych zawodów Pole dance. Nie zdążyłam niestety na warsztaty z Ooną Kivelą, ale dziewczyny z naszej szkoły miały okazję z nią ćwiczyć. Razem z kadrą OH LALA staramy się uczestniczyć w najważniejszych wydarzeniach, bo chcemy być na bieżąco. Byłyśmy już na mistrzostwach w Budapeszcie i Helsinkach, teraz Patryk Rybarski jedzie na mistrzostwa w Hong Kongu.

Trening

Angażuje wszystkie partie mięśniowe - w późniejszych stadiach nauki większy nacisk położony  jest na mięśnie brzucha oraz obręcz barkową. W początkowym etapie nauki  wzmacniają się mięśnie dłoni, przedramion i ramion. Później pracujemy nad gibkością oraz elastycznością nóg - rozciąganie i stretching.


Panowie na rurce

Pole dance jest popularny głównie wśród kobiet i póki co mamy grupy damskie, ale zbieramy już zapisy do męskiej grupy.

Idol

Moja idolka to Jenyne Butterfly - połączenie siły, a zarazem kobiecości. Przesympatyczna osoba!

www.ohlala.pl

Karolina Domańska
Karolina Świetlaga - Domańska



Joanna Derybowska - Pole Dance Joanna Derybowska - Pole Dance Joanna Derybowska - Pole Dance

Joanna Derybowska - instruktorka w szkole Free Art Fusion w Warszawie

Tańczę od 10 roku życia. Zaczynałam w Szkole baletowej w Warszawie, którą ukończyłam jako profesjonalna tancerka. Po szkole dostałam angaż do Mazowsza ale nigdy tam nie zatańczyłam. Wolałam taniec współczesny, więc poszukałam czegoś dla siebie w grupie tanecznej, która jeździła na kontrakty zagraniczne . Pracowałam tak przez 6 lat. Zwiedziłam pół świata i wiele się nauczyłam, tam też po raz pierwszy miałam styczność z rurką, ale nie zaangażowałam się, bo bardziej interesował mnie teatr.

O Pole dance fitness usłyszałam w 2009 roku, kiedy koleżanka zapytała mnie czy nie poprowadziłabym zajęć w szkole. Wtedy zaczęłam szukać i oglądać. Natknęłam się na filmiki z FELIX CANE i oszalałam. Wiedziałam już, że chcę to robić!! Okazała się moją inspiracją! Zaczęłam trenować, zakupiłam cały zestaw płyt instruktażowych i kiedy poczułam się na siłach - zaczęłam pracę jako instruktor. Wówczas nie pracowałam już w teatrze, byłam na etapie zmiany z tancerki w instruktora, ukończyłam odpowiednie kursy, a Pole Dance mnie uzależnił, pochłonął całkowicie i stał się moją pasją, hobby i pracą.

Pole dance to...

Czym jest naprawdę? Ma niejedno oblicze w zależności od tego, kto i w jaki sposób to robi. Można tańczyć jak w klubie go go i wtedy będzie to podszyte erotyzmem, może trochę wulgarnością, narzucaniem swojej cielesności. Można zatańczyć inaczej - z klasą i wyrazem, wykorzystując elastyczność swojego ciała do wykonywania efektownych figur nie narzucając erotyzmu. Można też sprowadzić pole dance do formy czysto akrobatycznej, cyrkowej i popisywać się bardzo skomplikowanymi elementami.

Dla mnie jednak Pole to taniec zarówno przy, jak i na rurce, nie lubię stylu go-go i staram się go unikać, ale wiem że wiele szkół na nim bazuje, ponieważ klientki szukają właśnie takiej formy, chcąc poczuć się bardziej sexy. Ja w swoich układach nie wykorzystuję typowych dla tego stylu ruchów. Stawiam za to na różne inne style taneczne, by łączyć figury na rurce z elementami na podłodze, czy przy rurce. Prowadząc zajęcia staram się dostosować do potrzeb kursantek, niektóre wolą same figury, inne choreografię czyli układy. Kładę jednak nacisk na siłę i wzmacnianie - nie skupiam się na układach.

Dla kogo treningi?

Trening powinien być dobrany odpowiednio do wieku. Wiadomo, że 40-latka bez wcześniejszego kontaktu z tańcem, czy sportem nie będzie robiła tych samych rzeczy co 20-latka. Jest to możliwe, ale w innym tempie. Dlatego grupy powinny mieć podział wiekowy. Trening jest praktycznie dla każdego, oprócz kobiet w ciąży i w połogu. Ważny jest też stan zdrowia. Wykonywanie ćwiczeń po przebytych niedawno zabiegach, czy operacjach jest niewskazane. Najlepiej porozmawiać wtedy z lekarzem. Osoby chore, uczulone na metal nie powinny trenować.

Panowie i Pole Dance

Jeśli chodzi o panów, na zajęciach pojawiają się sporadycznie, rzadziej decydują się na tę formę zajęć, ale zauważam coraz większe zainteresowanie i ciekawość. Ja zaraziłam swojego męża na tyle, że razem trenujemy asekurujemy się wzajemnie i mamy z tego niesamowitą satysfakcję.

Plany na przyszłość

Czekam na zawody w Polsce. Co prawda były w zeszłym roku we Wrocławiu, ale byłam wówczas kontuzjowana i nie mogłam wziąć w nich udziału. Teraz przygotowujemy się do pokazu w programie telewizyjnym "Tylko Taniec", gdzie razem z mężem będziemy prezentować Pole dance w duecie.

Idol

Moimi idolkami jeśli chodzi o Pole dance są Felix Cane i Jenyne Butterflay. Mają klasę niesamowite warunki fizyczne (elastyczność, gibkość i siłę) i wdzięk! Chciałabym kiedyś wziąć udział ich w warsztatach.

Szkoła

Obecnie prowadzę zajęcia Pole dance we Free Art. Fusion w Warszawie.

www.freeartfusion.pl

Joanna Derybowska - Pole Dance
Joanna Derybowska - Pole Dance

Marzena Barcik - Pole Dance Marzena Barcik - Pole Dance Marzena barcik - Pole Dance

Marzena Barcik, 34 lata - instruktorka Pole Dance

Moja przygoda z tańcem zaczęła się, gdy ukończyłam 3 rok swojego życia. Po 7 latach zaczęłam Szkołę Baletową w Bytomiu. Po 9 latach wyjechałam na Kontrakt do Niemiec, gdzie zostałam obsadzona w jednym z musicali Human Pacyfik. Po dwóch latach wróciłam do kraju i zaczęłam pracę w Telewizji, tańcząc w programach rozrywkowych. Później Założyłam własną firmę i rozpoczęłam działalność na własną rękę realizując się jako choreograf, reżyser i organizator różnorodnych projektów: od scenicznych, teatralnych po telewizyjne. Od 10 lat pracuję również jako wykładowca sztuki tanecznej.

Pole Dance

W 2003 roku odbyły się I-wsze Mistrzostwa Pole Dance w USA. Wtedy ta dyscyplina nabrała dla mnie głębszego znaczenia, bo zaczęła się rozwijać w dobrym kierunku. 1,5 roku temu zaproponowano mi prowadzenie zajęć. Pomyślałam - dlaczego nie? Kolejny rekwizyt do zaadoptowania w mojej karierze zawodowej. Rozpoczęłam naukę z drążkiem pionowym i testowałam na sobie  możliwości ciała. To było dla mnie inspirujące i bardzo rozwijające. Praca z grawitacją i jej przestrzenią, siła ciężkości i jej zrozumienie, aż w końcu tworzenie form choreograficznych z wykorzystaniem ewolucji akrobatycznych, dla których punktem wyjścia jest rurka. Ponieważ jestem choreografem, bazuję na tworzeniu i rozumieniu własnych inspiracji i jej bodźców, przekazując swoje spostrzeżenia i technikę osobom, z którymi pracuje.

To znakomita forma rozwoju osobowości poprzez doskonalenie własnych umiejętności. Mimo, że jest uznawana za dyscyplinę sportową, dla mnie zostanie techniką taneczną, w której wykorzystuje się ewolucje akrobatyczne. Uważam, że taniec klubowy przy rurze zapoczątkował rozwój techniki pole dance, nie można jednak porównywać tych dwóch form wyrazu ze względu na różniący ich przekaz, przeznaczenie i odbiorców.

Trening

Technika Pole Dance w poziomie zaawansowanym wymaga silnego ciała, rozciągnięcia i pewności siebie, dlatego bardzo ważna jest systematyczność. Ćwiczenia zaczerpnięte są z jogi, pilates, technik tańca klasycznego i  jazzowego. Usprawniamy całą sylwetkę, ale przede wszystkim górne partie mięśni brzucha, podbrzusze, przedramiona, partię mięśni od nadgarstka do łokcia, klatkę piersiową oraz mięśnie pośladkowe i wewnętrzne partie ud. Ciało staje się zdecydowanie jędrniejsze i bardziej umięśnione. Efekty można uzyskać już po trzech miesiącach systematycznego ćwiczenia. Sylwetka nie powiększa się wizualnie, bo masę i mięśnie budujemy wewnątrz ciała. Żeby osiągnąć zadowalające rezultaty, w okresie początkowym należy trenować min 2-3 razy w tygodniu i w miarę postępującego progresu zwiększyć dawkę treningów do 4-5 razy w tygodniu.

To technika przeznaczona dla osób chcących wzmocnić poszczególne partie swojego ciała, poprawić kondycję fizyczną, usprawnić koordynację ruchową,  wydobyć z siebie to, co piękne, ale gdzieś wewnątrz głęboko ukryte np. grację, elegancję i  estetykę ruchu. Osoby uczęszczające na zajęcia pole dance odkrywają siebie na nowo, stają się pewniejsze siebie, bardziej otwarte i zdecydowane. Uczą się techniki tanecznej  i ewolucji akrobatycznych z wykorzystaniem rekwizytu, a to pobudza ich wyobraźnię.

Kto nie powinien trenować? Osoby słabo odporne na ból, nie lubiące krwiaków na ciele i nie wierzące we własne możliwości.

Plany na przyszłość

Ja sama nie planuje brać udziału w zawodach, ale marzę, by wyszkolić sobie takie "Perełki", które profesjonalnie przygotowane wystartują w zawodach.

Idol

Jest wiele uzdolnionych zawodniczek. Osobiście bardzo lubię patrzeć na Elenę Gibson.

Marzena Barcik - Pole Dance
Marzena Barcik - Pole Dance



Więcej o:
Komentarze (30)
Pole dance, czyli odczarujmy rurkę!
Zaloguj się
  • q.piatkow

    Oceniono 17 razy 11

    Zasadniczo, pomijając narosłe skojarzenia, czym to się różni od zwykłej gimnastyki sportowej? Gimnastyczki też porównujecie do tirówek, prymitywy!?

  • lewica_sk

    Oceniono 17 razy 9

    Rura to rura.

  • future76

    Oceniono 13 razy 7

    Odczarujmy mit tańca na rurze. Za nowoczesną Europą i Ameryką. Idźmy dalej. Sprawmy aby nasze żony tańczyły na rurach w naszych domach. Pozwólmy im być sobą, być kobietami, niech nasze córki biorą przykład z nowoczesnych mam...

  • Gość: A

    Oceniono 11 razy 5

    Brawa dla tych Pań!

  • l1k2

    Oceniono 9 razy 3

    Taniec na rurze to wspaniała i fascynująca sprawa! Sama niestety nie miałam okazji potrenować, ale mam fioła na tym punkcie, oglądam pełno filmików na YT. W moim mieście nie ma zajęć z pole dance, a na kupno rurki do domu póki co mnie nie stać:(

  • joymachine

    Oceniono 6 razy 2

    Ogląda się przyjemniej niż siatkówkę... :)

  • zrjn

    Oceniono 6 razy 2

    Nie będę przewijał stron aby oglądać reklamy.
    Proponuję to innym użytkownikom.
    Może "tfurcy" stron zmądrzeją.
    zrjn.

  • trans.sib

    Oceniono 14 razy 0

    Skoro kobiety z własnej, nieprzymuszonej woli tańczą na rurze i twierdzą, że to element nowoczesności i emancypacji, to ogłaszam, że wojnę płci ostatecznie i bezapelacyjnie wygrali MĘŻCZYŹNI! Hurrrrraaa...

  • der.die.das

    Oceniono 10 razy 0

    Jedynym wartym zachodu sportem jest podnoszenie ciężarów!!! Olimpijskie, a nie jakieś przewalanie opon na dożynkach! Reszta z piłką nożną na czele to barachło!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX