Głodówki, niezdrowe przyzwyczajenia, nieregularne posiłki i 8 kilo do zrzucenia. Odchudzamy Olę!

10.01.2017 13:46
ola odchudza się z Poradnią Dietetyczną halsa

ola odchudza się z Poradnią Dietetyczną halsa

Styczeń jest dla miesiącem wyzwań! Dlatego postanowiłam schudnąć. Tym razem nie dzięki dietom-cud z Internetu, ale z pomocą dietetyka, rozpisanego planu odżywiania - zdrowo i na długo.

Mam 23 lata i kilkanaście prób, podczas których usilnie próbowałam zgubić zbędne kilogramy. Z mniejszymi i większymi sukcesami ostatecznie zawsze kończyło się na tym samym - powrocie do niezdrowych nawyków i nieregularnych posiłków. Ostatecznie w 2013 roku, po zatrudnieniu w kolejnej firmie, pierwszy raz bez skupiania się na dodatkowych centymetrach w obwodzie swojego ciała, udało mi się zrzucić ok. 8 kg.

Oczywiście byłam zadowolona z efektów, jednak przypłaciłam to całodniowymi głodówkami, co oczywiście odbiło się na moim zdrowiu i samopoczuciu. Całymi dniami czułam się zaspana, zmęczona i ciągle marzyłam o łóżku. Pod koniec zeszłego roku postanowiłam wziąć się w garść i zrobić coś ze sobą.

Przejrzałam dosłownie setki opublikowanych w internecie diet i miałam jeden wniosek - każda z nich nastawiona jest na szybkie, co nie znaczy długotrwałe efekty. Większość z nich nie sprawiała wrażenia zdrowych, a ja nie miałam zamiaru po raz kolejny niszczyć swojego organizmu czymś w rodzaju diety kopenhaskiej (tzw. 13dniówki).

Postanowiłam wybrać się do Poradni Dietetycznej "halsa" przy Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Umówiłam się na wizytę z dietetyczką Anetą Łańcuchowską, która przeprowadziła ze mną "wywiad" na temat moich żywieniowych przyzwyczajeń. Rozmowę zaczęłyśmy od ważenia oraz analizy składu masy ciała. Następnie przedstawiłam swój plan dnia, uwzględniając godziny posiłków oraz produkty, które najczęściej jem.

Dietetyczka spytała mnie również o problemy zdrowotne, które trzeba by było uwzględnić przy komponowaniu diety. Na szczęście jestem całkowicie zdrowa, więc w moim przypadku nie było to konieczne.

Wnioski były następujące: jem za mało i w zbyt dużych odstępach czasu, przez co organizm musi odkładać tkankę tłuszczową, aby mieć energię do końca dnia.

Wśród ulubionych produktów brakowało przede wszystkim warzyw, owoców i ryb. Posiłki nie były poprawnie zbilansowane. Nie pomagały również sosy dodawane do mięsa.

Moje przyzwyczajenia, według mnie zdrowe, wcale takie nie były, zwłaszcza brak pieczywa i ziemniaków czy ograniczanie makaronów. Miałam rację natomiast w przypadku unikania słodyczy, jedzenia ostatniego posiłku do godz. 20 i picia wyłącznie napojów niegazowanych (wyjątkami są spotkania ze znajomymi, gdzie towarzyszyły nam kolorowe drinki).

Moja waga: 68 kg

Cel: 60 kg, nauczenie się zdrowych nawyków, jedzenie 5 posiłków dziennie i picie większej ilości wody

Dostałam dietę składającą się z 7 różnych zestawów, gdzie łączna ilość kalorii to 1200 kcal. Dieta jest różnorodna, 3 razy w tygodniu pojawia się w niej mięso, 3 razy w tygodniu ryby, najwiecej jest warzyw i owoców. Nacisk na spożywanie co najmniej 2 litrów płynów dziennie.

Moje odchudzanie ma trwać 2 miesiące. Trzymajcie za mnie kciuki!

Komentarze (1)
Głodówki, niezdrowe przyzwyczajenia, nieregularne posiłki i 8 kilo do zrzucenia. Odchudzamy Olę!
Zaloguj się
  • kalinka36

    0

    super, trzymam kciuki!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX