Faty i mity na temat wiosennej diety

Wiosną staramy się odstawić słodycze, pić mniej kawy, jeść więcej warzyw. Jemy nowalijki, robimy detoks i stosujemy "lekką dietę". Zebraliśmy najpopularniejsze opinie na temat wiosennej diety i zapytaliśmy dietetyka - Annę Słomkowską (trojmiastodietetyk.pl), które z nich warto wdrożyć w życie, a których lepiej unikać. Zobaczcie, jakie są wnioski.

Magda: Uwielbiam rzodkiewkę, ogórki i pomidory! Kiedy tylko pojawią się w sklepach, od razu lądują u mnie. Nie ograniczam się :)

Dietetyk: W przypadku nowalijek należy zachować ostrożność - nie wszystko złoto, co się świeci. Nowalijki są uprawiane w specjalnych warunkach, najczęściej szklarniowych - dokarmiane światlem, odpowiednią wilgotnością i nawozami azotowymi. Co to ma wspólnego z naturą? Raczej niewiele. Mała ilość zjadanych nowalijek nikomu specjalnie nie zaszkodzi,ale „zajadanie” się nimi w dużych ilościach w okresie, kiedy naturalnie jeszcze nie wystepują, może być ryzykowne. Związki azotowe, które kumulują się w roślinach zwłaszcza w liściach i korzeniach mogą być niebezpieczne dla człowieka, uszkadzając jego komórki, doprowadzając do bólów żołądka, biegunek i zatruć. Nowalijki w zdrowej wersji możemy wyhodować sami w domu na parapecie - szczypior, kiełki to te rodzaje bezpiecznych wiosennych smakołyków, które z pewnością nam nie zaszkodzą

Emilia: Wiosną lubię się oczyścić. Raz na jakiś czas, przez jeden dzień pije tylko sok  z warzyw.

Może to być ryzykowne. Diety oczyszczające polegające na spożywaniu np. tylko płynów powinny być przeprowadzone pod okiem dietetyka i powinny trwać od 1 do 3 dni. Można zastosować oczyszczenie organizmu za pomocą diety bogatej w warzywa, wodę, herbaty ziołowe, chude produkty białkowe i nieoczyszczone produkty węglowodanowe (dziki ryż, kasza). Taka dieta może trwać trochę dłużej, gdyz nie osłabi to zbyt mocno organizmu. Oczyszczanie organizmu warto wzmocnić zabiegami kosmetycznymi i ziołowymi kąpielami.

Kasia: Kiedy tylko zrobi się cieplej, odstawiam słodycze! Raz na zawsze.

Dietetyk: Słodycze należy jeść! Tylko z głową. Życie bez słodkich przyjemności byłoby strasznie szare. Jeśli drastycznie wyeliminujesz taką przyjemność, obsesyjnie będziesz o niej myśleć i w końcu rzucisz na czekoladowy tort. Warto po prostu nauczyć się z nich korzystać. Jeśli nasz codzienny plan żywienia przewiduje 4 lub 5 posiłków o zdrowo dobranych produktach, to zrobienie sobie słodkiej przyjemności raz w tygodniu nie spowoduje wzrostu wagi. Ograniczmy do 1 lub 2 razy w tygodniu, jeśli nie mamy dużych problemów z masą ciała, jeśli natomiast pojawiła się nadwaga to raz na 10 dni w procesie odchudzania musi wystarczyć. Naturalną chęć na słodycze można opanować stosując przemyślany plan żywieniowy, który nie pozwala na zbyt duże i częste skoki „cukru” we krwi.

Martyna: Wiosną wybieram lekkie produkty, zwłaszcza jogurt owocowe.

Dietetyk: Jogurty, kefiry i inne mleczne produkty owocowe bywaja prawdziwa bombą kaloryczną nafaszerowaną cukrem. Nie warto po nie siegać zbyt często, raczej potraktować je jako deser. Mały jogurt (220g) potrafi zawierać 4 łyżeczki cukru! Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zmiksowanie np. jogurtu naturalnego z owocami świeżymi lub mrożonymi. W ten sposób otrzymamy zdrowy, szybki i smaczny posiłek

Justyna: Odstawiam kawę. Słyszałam, że jest niezdrowa i zazwyczaj kaloryczna.

Dietetyk: Nadmiar kawy szkodzi. Może podrażniać żołądek, powodować utrate wapnia i magnezu z organizmu, wzrost ciśnienia i nadkwaśność. Kawa to też bogactwo antyoksydantów chroniących nasze komórki przed uszkodzeniami, naturalny stymulant pozwalajacy na jaśniejsze myślenie oraz napój pomagający w walce ze zbędnymi kilogramami. Kofeina przyspiesza metabolizm. Picie 3 filiżanek kawy dziennie jest bezpieczne i dobre dla zdrowia, ale pod warunkiem, że pijesz kawę z małą ilością mleka lub samą. Nie dodawaj cukru, śmietanek w proszku lub wysokotłuszczowych śmietanek do kawy.

Ola: Przed latem chcę schudnąć i zacząć odżywiać się zdrowiej, dlatego unikam mięsa.

Dietetyk: Mięso jest w diecie bardzo potrzebne. To przede wszystkim źródło cennego białka zwierzęcego, żelaza hemowego, czyli takiego, które organizm przyswaja znacznie lepiej niż żelazo pochodzące z roślin. Najlepiej wybierać chude gatunki mięsa jak drób bez skóry, chuda wołowina, królik lub cielęcina. Dietę należy uzupełniać w ryby i jajka. Jednak nadmiar mięsa w diecie jest szkodliwy: może zakwasić organizm, a obecne w nim nasycone kwasy tłuszczowe wpływają na wzrost złego cholesterolu we krwi.

Artykuł powstał we współpracy z dietetykiem Anną Słomkowską (www.trojmiastodietetyk.pl)

Więcej o:
Komentarze (6)
Faty i mity na temat wiosennej diety
Zaloguj się
  • 3alfa.alfa

    Oceniono 6 razy 2

    >"Nowalijki są uprawiane w specjalnych warunkach, najczęściej szklarniowych - dokarmiane światlem, >odpowiednią wilgotnością i nawozami azotowymi."

    Bzdura powielana z czasów komuny. Nikt dziś w Polsce nie uprawia nowalijek w szklarniach, bo to przy obecnych cenach opału kompletnie się nie opłaca. Nowalijki sa przywożone z krajów o cieplejszym klimacie gdzie rosną w naturalnych warunkach jak z Hiszpanii, Włoch, Cypru czy Egiptu

  • tajlerdarden

    Oceniono 14 razy 2

    "Życie bez słodkich przyjemności byłoby strasznie szare. Jeśli drastycznie wyeliminujesz taką przyjemność, obsesyjnie będziesz o niej myśleć i w końcu rzucisz na czekoladowy tort."

    Ja nie jem wcale i nie mam na tym punkcie obsesji.
    Może dlatego, że nie zostałem wychowany na diecie cukierkowej.

    A jedzenie chudego mięsa nie jest takie dobre, bo mocno zakwasza, a to m.in. skutkuje wypłukiwaniem wapnia... jeżeli mięso to TŁUSTE!

  • szpak.nie

    Oceniono 2 razy 0

    nowalijki, żeby jeść to trzeba mieć ogródek albo działkę albo kogoś znajomego, który ma i da.

  • mimikwielki

    Oceniono 14 razy -4

    Zamiast cukru Ksylitol. Słodzona nim kawa wcale nie zakwasza! Ksylitol ma odczyn zasadowy i neutralizuje kwaśny odczyn kawy pysznezdrowie.pl/51-ksylitol-czysty-1-kg-xylitol.html
    Produkty mlecze są niewskazane niestety osobom po 20-stym roku życia. Warto zamieniać je na białka zawarte w soji, soczewicy czy ciecierzycy. Można spokojnie wyeliminować mięso, szczególnie to czerwone, bo ono najbardziej nam szkodzi. Oczywiście kurczaki i ryby są wskazane, trzeba pamiętać by nie kupować tych najtańszych i pozbawiać je skóry, tłuszczu (kurczaki). Smażymy na wodzie. Wystarczy patelnia teflonowa i podlewanie mięsa lub ryzy wodą. Łosoś z kolendrą, czosnkiem i wyciśniętą cebulą jest wyborny. Ja dodaje jeszcze odrobinę sosu sojowego i duszę na wodzie około 15-20 minut, obracając rybę.

    Ważne by dieta nie była chwilowa a na całe życie. Nie mieszamy węglowodanów, białek i owoców. W sieci są dziesiątki opisów jak tego dokonać. Można jeść dużo, a wagi nie przybywa. Warto tez przynajmniej trzy razy na tydzień zmusić się do wysiłku trwającego jednorazowo 30 minut. Czasem zamiast auta lub tramwaju idziemy do pracy godzinkę na nogach. Efekty rewelacyjne!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX