Łyżwy dla początkujących. Spalaj kalorie na lodzie

Lodowiska są już niemal w każdym mieście. Zazwyczaj obok działa wypożyczalnia łyżew. Jak dobrać łyżwy, by jazda nie skończyła się bólem nóg czy urazem?

Artykuł pochodzi z magazynu Tylko Zdrowie. Do kupienia w środy z Gazetą Wyborczą.

 

Tylko Zdrowie

 

 

Jakie łyżwy wybrać?

- Jeśli zamierzamy jeździć co najmniej raz w tygodniu, warto kupić własne łyżwy. Te z wypożyczalni za każdym razem były kształtowane przez stopę innego właściciela - mówi nauczyciel łyżwiarstwa Jacek Tascher.

Do wyboru mamy łyżwy hokejowe i figurowe. - Buty hokejowe są szersze i wykonane z innych materiałów. Różni się też płoza - hokejowa jest krótsza i zaokrąglona w lekką "łódkę", figurowa jest dłuższa i zakończona z przodu ząbkami - tłumaczy Tascher. - W ciągu wieloletniej pracy nie zdarzyło mi się spotkać dziecka, któremu przeszkadzałyby ząbki, a takich, które przewracały się boleśnie kilka razy na minutę w kiepskich łyżwach hokejowych i "odżywały" po zmianie łyżew na figurowe, było mnóstwo. Dlatego polecam rozpocząć od figurówek, bo są po prostu stabilniejsze.

Buty łyżew powinny być wykonane ze skóry. Lepiej od plastikowych dopasowują się do stopy, pracują razem z nią, dzięki czemu pewniej się czujemy podczas jazdy.

- Łyżwy powinny być przykręcone śrubami. Buty plastikowe z łyżwami mocowanymi nitami, zapinane na klipsy, są przydatne w wypożyczalniach, bo można je błyskawicznie włożyć i zdjąć - mówi Tascher.

Jeśli chcesz wypożyczać łyżwy, zwróć uwagę na cholewki - nie powinny mieć załamań od używania. W łyżwach plastikowych zatrzaski muszą być sprawne. Upewnij się też, że płoza nie jest tępa, krzywo przykręcona czy zbyt wystająca przed but. Zawsze lepsze są łyżwy skórzane, jednak czasem w wypożyczalniach są one mocno sfatygowane, a ich cholewki zbyt miękkie - wtedy lepiej wziąć łyżwy plastikowe.

Jak dopasować but?

Jeśli zamierzamy jeździć raz na jakiś czas, szukamy tych rekreacyjnych. Możemy wybrać sprzęt w średniej cenie. Jeśli jeździmy rzadko, to cholewki łyżew z tej półki powinny utrzymać pierwotną sztywność.

Rozmiar łyżew dobieramy na podstawie rozmiaru butów, w których chodzimy. - Łyżwy powinny być w sam raz, zarówno jeśli chodzi o długość, jak i o szerokość. Jeśli wybierzemy buty za szerokie lub za duże, stopa będzie się przemieszczać i nie będziemy mieć tzw. wyczucia łyżwy - tłumaczy Jacek Tascher. - W źle dobranych butach siły, jakie działają na stopę, źle się rozkładają. Konsekwencją jest nieadekwatne do wysiłku zmęczenie nóg i ból, co w niektórych przypadkach może nawet prowadzić do powstania urazów.

Kiedy zabrać dziecko na lodowisko?

- Warto zacząć uczyć dzieci w wieku 3,5 roku - 4 lat. Stawy są już odpowiednio rozwinięte, koordynacja ruchowa pozwala na utrzymanie się na cienkich płozach, dziecko jest też już w stanie skoncentrować się na tyle, żeby można było je uczyć jazdy. Poza tym najmniejszy rozmiar sprzętu w wypożyczalniach to 24-25, a w niektórych nawet dopiero 27 - mówi Tascher. - Zdecydowanie nie polecam łyżew rozsuwanych, "rosnących razem z dzieckiem" lub zamienianych latem na rolki. But się rzeczywiście rozsuwa, dopasowując się do stopy dziecka, ale płoza pozostaje taka sama. Często też nienaturalnie długa. Dziecko traci równowagę, za każdym razem mając środek ciężkości w innym miejscu. Łyżwy zamieniane na rolki po kilku takich "zamianach" nie nadają się już do jazdy, bo ich mechanizmy są za luźne.

Jak się ubrać?

Ciepło, ale strój nie może krępować ruchów. - Bluzy nie dłuższe niż poza biodra, spodnie nie za szerokie, aby nie zahaczać czubkami i końcami łyżew o własne nogawki. Szyję chronimy golfem lub szalikiem. Bardzo ważne są rękawiczki, bo na początku kontakt dłoni z zimną taflą lodu może być stosunkowo częsty (i przykry!) - radzi Tascher. Dobrze zaopatrzyć się także w bieliznę termoaktywną. Pomoże zachować odpowiednią temperaturę i odprowadzi pot na zewnątrz.

Co dają łyżwy?

Jeździmy na dworze lub na chłodnej arenie, sztywne mięśnie i stawy są narażone na kontuzje. Dlatego zanim nałożysz łyżwy, zrób krótką rozgrzewkę - wystarczy kilka przysiadów, wymachów rąk, trucht.

Jazda na łyżwach ma bardzo pozytywny wpływ na organizm. Poprawia wydolność, kształtuje i rozwija wytrzymałość, a także siłę i koordynację ruchową - mówi Katarzyna Nadolska, instruktorka łyżwiarstwa, była zawodniczka w łyżwiarstwie szybkim. Podczas jazdy pracuje całe ciało. - Jeżeli prawidłowo wykonujesz ruch, wzmacniasz mięśnie rąk, tułowia, nóg. Te ostatnie wykonują jednak największą pracę. Silnie pracują też mięśnie pośladkowe i mięsień czworogłowy uda - dodaje ekspertka.

Łyżwiarstwo aktywizuje mięśnie pleców, co pozwala na utrzymywanie wyprostowanej sylwetki. W ciągu godzinnej jazdy na łyżwach spalisz około 500 kalorii.

Jeśli łyżwy mają pomóc ci schudnąć, wyrzeźbić mięśnie, poprawić kondycję, to wychodź na lodowisko co najmniej trzy razy w tygodniu.

Czy to dla każdego?

- Wiek nie ma znaczenia. Przeciwwskazaniem są urazy narządu ruchu - kontuzje kolan, kręgosłupa. Częsta jazda może nasilać bóle, ale rekreacyjna jazda raz na jakiś czas nie powinna zaszkodzić. Inne przeciwwskazania to np. wady wzroku, które mogłyby nasilić się przy upadku - mówi Tascher. Ortopeda dr Robert Śmigielski, lekarz wielu sportowców, dodaje: - Ruchy, które wykonujemy podczas rekreacyjnego ślizgania, są dla ciała bezpieczne, urazami grożą tylko upadki. Jeśli jednak coś nam doskwiera, np. odzywają się niewyleczone kontuzje, to warto przed pierwszą jazdą skonsultować się z lekarzem.

Upadanie i wstawanie

Kontrolowanie upadków to bardzo ważna umiejętność. Kiedy czujesz, że tracisz równowagę, ugnij nogi jak do przysiadu, a brodę, ręce i kolana skieruj w stronę klatki piersiowej.

Podnoś się w pozycji "na czworakach". Połóż dłonie między kolana, potem przejdź na łyżwy i dopiero oderwij dłonie od tafli. Uważaj, żeby podczas wstawania nie rozjechały ci się łyżwy.

W czasie jazdy musisz patrzeć przed siebie - wzrok ma sięgać dalej niż trzy metry. Jeśli mamy opuszczoną głowę i patrzymy na łyżwy, to zahaczamy czubkami o lód. Sylwetka ma być wyprostowana, biodra nie mogą zostawać w tyle.

Kolana powinny być delikatnie ugięte, mają amortyzować ciało. Początkujący mają tendencję do prostowania kolan, dlatego warto zmuszać je ciągle do elastycznego ugięcia, nawet gdyby wydawało się nam, że pozycja, którą przyjmujemy, jest nienaturalna.

Stopy powinny być oddalone od siebie nie dalej niż na długość łyżwy. Stopy na początku się rozjeżdżają, a to ogranicza kontrolę nad ruchami i utrudnia odbicie od tafli lodowiska.

Można się nauczyć jeździć w każdym wieku. Na większości lodowisk można wykupić lekcje grupowe lub indywidualne. Dla dzieci poniżej czwartego roku życia najlepsze są krótkie, 30-minutowe lekcje indywidualne.

Nasz ekspert: Jacek Tascher, trener łyżwiarstwa, były łyżwiarz figurowy, brał udział w mistrzostwach Europy i świata. Razem z córką Magdaleną prowadzą Towarzystwo Łyżwiarstwa Figurowego "Walley" (www.walley.pl)

Zdjęcie Tempish Łyżwy Get-up Zdjęcie Spokey Łyżwy figurowe damskie Regal Zdjęcie Tempish Łyżwy damskie Beauty
Tempish Łyżwy Get-up Spokey Łyżwy figurowe
Tempish Łyżwy damskie Beauty
Porównaj ceny > Porównaj ceny > Sprawdź ceny >
źródło: Okazje.info
Więcej o:
Komentarze (8)
Łyżwy dla początkujących. Spalaj kalorie na lodzie
Zaloguj się
  • pegaz_mk

    Oceniono 6 razy 4

    Jakby nie regulowane, to bym musiał dzieciom kupować dwie pary łyżew w sezonie...
    Owszem, jest to jakiś kompromis, ale moje dzieciaki nie przygotowują się do zawodostwa, więc przeżyją.

  • fafarafafafa

    Oceniono 4 razy 4

    Tak, tak. Figurówki są płaskie. Jak Ziemia. A poważnie - owszem, krzywizna łyżwy figurowej jest mniej widoczna, ale jak najbardziej łyżwy są zakrzywione (inaczej niewykonalne byłyby piruety!).
    Generalnie - praktycznie wszystkie łyżwy (z panczenami włącznie) są zakrzywione.

  • Rafał Robkowski

    0

    A godzina jazdy na rowerze z prędkościa 28-30km/h w jednostajnym tempie spala 600-900kcal w zależności od wagi i kondycji. Handluj z tym

    Powodzenia w spaleniu 500kcal w ciągu godziny na publicznym lodowisku, jeżeli uda się zrobić chociaż 5 odpychów bez wpadnięcia na kogoś to jest sukces

  • Kapitan Bomba

    Oceniono 11 razy -7

    To jest dobre: rada specjalisty przy upadku (np na plecy) - "ugnij nogi jak do przysiadu, a brodę, ręce i kolana skieruj w stronę klatki piersiowej"
    Co za dureń daje takie rady? Może od razu przy każdym upadku starać się przywalić potylicą w taflę lodu..?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX